środa, 18 lutego 2015

Rozdział 22

Jeśli czytasz nie zaszkodzi ci skomentować, to dla ciebie sekunda, a dla mnie duża motywacja do dalszej twórczości :) 
WAŻNA INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM! PROSZĘ KAŻDEGO O PRZECZYTANIE NOTKI!
_________________________________________________________________________________
"Ósmy Świat..."
-Nie boję się jej...- szepnęła drżącym głosem.- Boję się ciebie...- Jej słowa były dla mnie jak zimny kubeł wody. Czułem się jakby ktoś mnie zastrzelił i wyciągnął ze mnie wszystko co miałem w środku. Chociaż może to byłoby nawet przyjemniejsze od tego co powiedziała... Wpatrywałem się w nią pustym wzrokiem. Byłem cały blady i jeszcze nie doszło do mnie do końca, co ona takiego mówi. 
Boi się mnie. Ona się mnie boi. Byłem wypruty ze wszystkich emocji. To tak cholernie zabolało. Ona nie może się mnie bać!
-Angel. Nie. Nie bój się błagam.- szepnąłem i szybkim krokiem podszedłem do łóżka. Wystawiła ręce przed siebie, dając mi tym samym znak, żebym się nie zbliżał. Dziura w moim sercu powiększała się z każdą chwilą.- To ja. Niall.- powiedziałem rozpaczliwie. Energicznie zaczęła kręcić głową.
-To nie jesteś ty. Nie jesteś moim Niallem. Coś jest naprawdę nie tak.- była przerażona. Była przerażona MNĄ, a ja nie wiedziałem dlaczego. Mimo jej sprzeciwów podszedłem do niej i objąłem dłońmi jej policzki.
-To nie jest prawda. To ja. Niall. Nadal ten sam. Nic się nie zmieniło. Błagam cię uwierz mi. Nie musisz się mnie bać.- Starałem się ją jakoś uspokoić. Delikatnie gładziłem jej skórę.
-Proszę nie dotykaj mnie. To nie jesteś ty. Nie czuję cię. Nic się nie zgadza.- Zacisnęła mocno powieki. Jej oddech był płytki i niespokojny.
-Boisz się go? I bardzo dobrze. Wszyscy powinni się go bać.- odezwała się krwawa dziewczynka. Angel gwałtownie podniosła się z miejsca i stanęła naprzeciwko ducha.
-Zniknij. Nigdy więcej ty i reszta gromady się do niego nie zbliżajcie. Nie macie prawa... Masz przekazać JEMU...- Dała nacisk na to słowo.- żeby was pilnował. Bo inaczej sobie pogadamy.- warknęła. Ona ją widzi? Przecież tylko ja ją widziałem.
-Ty ją widzisz?- zadałem pytanie.
-Nie, nie widzę jej, ale wyczuwam. I to bardzo dobrze.- odpowiedziała nawet na mnie nie patrząc.
-Czujesz mnie i słyszysz, bo ci na to pozwalam.- powiedziała dziewczynka. Jej oczy zaczęły spowijać się ciemnością. Robiły się coraz bardziej czarne. Nie podoba mi się to.- Mam mu przekazać? Nie wiem czy to jest dobry pomysł.- Jej cichy głos rozniósł się po pokoju.
-Nie obchodzi mnie to. Ma was tu nie być. Macie swoje miejsce to tam zostańcie.- Angel była zła, ale i widocznie przerażona.
-Chcesz się sprzeciwić Gabrielowi?- Jej oczy robiły się coraz ciemniejsze.
-Jak będę musiała to tak. Nie boję się go.- Angel pokręciła głową. Po pomieszczeniu rozniósł się śmiech dziewczynki.
-A powinnaś.- Jej oczy zrobiły się całkowicie czarne.


Kiedy chciałem odciągnąć od niej Angel, poczułem mocne pchnięcie i nie wiem jak, ale byłem przyciśnięty do ściany nad łóżkiem. Nie dotykałem ziemi. Zobaczyłem, że Angel również znajduje się w powietrzu przyciśnięta do ściany. Krwawa dziewczynka trzymała wyciągnięte ręce. Jedną wskazywała na mnie, a drugą na Angel.
-Co ty robisz?!- syknąłem wściekły. Ona jednak mnie zignorowała i przypatrywała się brunetce.
-Głupiutka. Z nim się wojny nie rozpoczyna, bo on zawsze ją zakańcza.- Powiedziała rozbawionym głosem.- Odpowiedzi na wszystkie dręczące was pytania masz tuż pod nosem. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze ich nie znalazłaś. Dusza, Angel. Nie wszyscy ją mają wiesz?- Widziałem jak Angel coraz bardziej brakuje tchu. Chciałem coś zrobić, ale nie mogłem się ruszyć.
-Zostaw ją! Robisz jej krzywdę!- krzyknąłem zdesperowany.
-Trzeba potrafić patrzeć Angel. Nie tylko w głąb siebie. Szukaj odpowiedzi wśród innych. Jestem pewna, że jeśli się postarasz w końcu ją znajdziesz. - mówiła dalej mnie ignorując.
-Proszę zostaw ją! Robisz jej krzywdę!- Czułem jak powoli odzyskiwałem zdolność ruchów.- Angel spójrz na mnie.- powiedziałem do dziewczyny, jednak ona tylko mocno zacisnęła powieki.
-Nigdy nie zamierzałam cię skrzywdzić Niall. Nie martw się. Nic jej nie będzie...- Uśmiechnęła się lekko w moją stronę. Jej oczy powoli odzyskiwały dawny kolor.- A tobie Angel nie radzę się sprzeciwiać. Gabriel... to skomplikowana osoba.- Pokręciła głową w geście rezygnacji.
-To co tu robisz? Nie powinnaś się ze mną komunikować.- Z ledwością wypowiedziała brunetka. Nie mogła oddychać.
-Nie powinnam, ale staram się ci pomóc. Dużo ryzykuję, jednak wiem, że to się opłaci... Pamiętaj co ci mówiłam. Możesz odkryć wiele. Niekoniecznie patrząc w głąb siebie.- powiedziała i zniknęła. Angel bezwładnie opadła na ziemię i głęboko nabrała potrzebnego powietrza. Szybko do niej podbiegłem. Przez chwile wpatrywała się w podłogę, po czym straciła przytomność. Wziąłem jej ciało na ręce i zbiegłem z nią na dół. Gdzie do cholery jest Zayn i Louis, kiedy są potrzebni?!
-Cholera!- przekląłem pod nosem i zacząłem się rozglądać po pomieszczeniu.
-Nic mi nie jest Niall...- Usłyszałem cichy pomruk. Angel zaczęła się ruszać i powili rozchyliła powieki.- Wszystko jest okej.- szepnęła cicho. Jednak ja wiedziałem, że nie było okej. Nic nie było dobrze! Wszystko się waliło i nic nie trzymało się kupy!
Położyłem jej drobne ciało na kanapie i kucnąłem obok niej. Wziąłem jej małą dłoń w swoje ręce i delikatnie gładziłem jej skórę. Popatrzyła się na mnie, po czym ostrożnie odsunęła w tył, tym samym zabierając dłoń.
-Angel...- szepnąłem jednak uciszyła mnie gestem ręki.
-Proszę przestań.- mruknęła.- Nie zbliżaj się do mnie, przynajmniej na razie. Coś jest z tobą nie tak.- Jej głos stawał się coraz cichszy.
-Proszę nie traktuj mnie jakbym był potworem!- Jęknąłem i energicznie przeczesałem ręką włosy. Przez chwilę się nie odzywała. Przyglądała się każdemu mojemu ruchowi, jakby tak miała się dowiedzieć co ze mną jest nie tak.
-Ale ty jesteś potworem.- Kiedy usłyszałem te słowa stanąłem jak wryty w ziemię. Wpatrywałem się w nią szeroko otwartymi oczami. Kur*a! Gwałtownie cofnąłem się o krok w tył, jakbym właśnie został przez nią spoliczkowany. Chociaż to na pewno bolało by mniej, niż to, co aktualnie czuję w środku.
-Nie.- prychnąłem i pokręciłem głową. Stawiałem małe kroki coraz bardziej się od niej oddalając.- Nie jestem potworem.- zaprzeczyłem i szybkim krokiem wyszedłem z mieszkania, przy okazji trzaskając drzwiami. Czułem w środku ogromną złość pomieszaną z żalem i smutkiem. Byłem cholernie zraniony. Ona powinna mnie rozumieć! Przecież sama jest taka jak ja... prawda?
Szedłem przed siebie i nawet nie widziałem gdzie. Po prostu nogi same mnie dokądś ciągnęły. Miałem wszystkiego dość. To okropne kiedy dotychczas twoje życie było normalne i nagle wszystko zmieniło się o trzysta sześćdziesiąt stopni. To jest niedorzeczne! Czy czymś zawiniłem?! Zrobiłem kiedyś coś złego za co teraz muszę odpowiadać?! Nawet nie mam z kim porozmawiać. Nie mam tu przyjaciół, a nawet jeśli bym miał nikt by tego nie zrozumiał. Dotychczas miałem Angel. Ale teraz? Sama się mnie boi! Chociaż nie mam pojęcia dlaczego. Nie jestem potworem! Tym bardziej NIGDY nie zrobiłbym jej krzywdy. Staram się jej nie ranić, więc nie wiem dlaczego traktuje mnie jak najgorszą osobę na świecie... Mógłbym się spytać o radę Harry'ego, Zayna lub Louisa, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Do tej pory radziliśmy sobie sami z Angel, a teraz widocznie z problemami będę musiał uporać się sam... Jeszcze do tego te duchy, które mnie nawiedzają! Czego akurat przyczepiły się do mnie?! Nie jestem przecież ani ważny ani wyjątkowy! 
-Dla wielu właśnie taki jesteś. Ważny i wyjątkowy.- Usłyszałem znajomy głos i od razu poczułem towarzyszący temu chłód.
-Idź sobie! Nienawidzę cię! Daj mi spokój! To wasza wina!- krzyknąłem wściekły. O dziwo – zadziałało. Już jej nie było. Prznajmniej słucha... Uh! I jeszcze kolejnym problemem jest ten... Gabriel. Kim od jest?! Co takiego zrobił, że wszyscy się go boją?! Mimo tego, że wszyscy mnie przed nim ostrzegają ja nie odczuwam strachu. Jest mi on obojętny lub co najwyżej czuję do niego gniew. W końcu na pewno dowiem się kim jest ten gościu.
W oddali zobaczyłem plaże. Nawet nie wiedziałem, ze tak daleko zaszedłem. Kiedy zacząłem iść po piasku powoli się uspokajałem. Usiadłem niedaleko wody. Wpatrywałem się w krajobraz przede mną, fale spokojnie płynęły równo z wiatrem. Cichy szum wody dawał ukojenie dla uszu. Całkowicie się odprężyłem.
Ktoś usiadł obok mnie. Powoli odwróciłem głowę. Obok mnie siedział mój ojciec. Jeszcze jego tu brakowało!
-Czego chcesz?- zapytałem beznamiętnym głosem. Z powrotem przeniosłem wzrok przed siebie, doszczętnie go ignorując.
-Mnie też miło cię widzieć Niall.- Zaśmiał się cicho.
-Daruj sobie.- burknąłem zirytowany.
-Widzę, że humor cię dzisiaj opuścił.- powiedział i wyciągnął prze siebie nogi. 
-O co ci właściwie chodzi?- Zmarszczyłem brwi i spojrzałem na niego oczekując odpowiedzi.- Zjawiasz się tak nagle, bez żadnego zaproszenia, akurat wtedy kiedy najbardziej nie chcę cię widzieć. Pewnie mamie też nie powiedziałeś o swoim przyjeździe co?- dodałem.
-Nie jeszcze nie powiedziałem, ale to nie znaczy, że nie zamierzam jej powiedzieć.- Wzruszył ramionami.- Czekam tylko na odpowiedni moment.- powiedział i uśmiechnął się lekko. Jaką ja mam ochotę kogoś zabić! A on jest akurat pod ręką... Szybko odrzuciłem od siebie te myśli.- Widzę, że coś cię męczy.- Przerwał ciszę, która tak bardzo mi odpowiadała.- Jak chcesz porozmawiać to mów śmiało. Postaram się pomóc.- powiedział szczerze. Gdybym tylko mógł ci powiedzieć..- pomyślałem. 
-Po pierwsze nawet cię nie znam, a jeśli nawet to nie zwróciłbym się do ciebie o pomoc.- powiedziałem oschle.- Po drugie nawet byś tego nie zrozumiał.- mruknąłem.
-Okej. Przypuszczałem, że nie chciałbyś żadnej rady z mojej strony... Ale zdziwiłbyś się ile rzeczy potrafię zrozumieć...- Podniósł się na nogi i otrzepał spodnie z piasku.- Będę już leciał. Twoja przyjaciółka cię szuka. Nie chcę przeszkadzać.- Odwrócił się i zaczął iść w nieznanym dla mnie kierunku.- A i jeszcze jedno.- Spojrzał na mnie przez ramię.- Jakbyś kiedyś potrzebował kogoś do rozmowy, po prostu powiedz. A wtedy na pewno cię znajdę.- Uśmiechnął się lekko i poszedł. Okej... to było... dziwne. Dosyć miłe, ale jednak dziwne. 
I miał racje. Po kilku minutach zjawiła się Angel. Jak o to robi?
-Nie boisz się już takiego potwora jak ja?- prychnąłem cicho i nawet na nią nie spojrzałem. 
-Przepraszam. Ale to co się z tobą dzieje... co nieraz jest wyczuwalne przy tobie. To jest istny koszmar.- Pokręciła głową.
-Kim jest Gabriel?- zapytałem od razu. Tym razem nie dam się zbyć.
-To nie jest...- Zaczęła, jednak jej przerwałem.
-Nie obchodzi mnie to! Chcę wiedzieć, dlaczego wszyscy traktują go tak jakby był nie wiadomo kim!- warknąłem.
-Okej.- westchnęła ustępując. Oh. Nie wiedziałem, że tak łatwo pójdzie.- Nie chcę już przed tobą nic ukrywać... A więc Gabriel to Anioł Śmierci.- powiedziała.
-Że kto?!- zapytałem i gwałtownie odwróciłem się w jej stronę.
-Anioł śmierci.- powtórzyła spokojnie.
-Tak wiem, słyszałem, ale co robi ten.. Anioł?- dopytywałem.
-Włada śmiercią. Może odebrać ci życie, ale także co je oddać. Włada duszami zmarłych. Ósmy świat Niall. On do niego należy.- wyjaśniła.
-Ósmy świat?- Zmarszczyłem brwi, nie za bardzo rozumiejąc o co jej chodzi.
-Mówiłam ci już kiedyś o ośmiu światach. Ostatnim jest Mundus obscuritas... Czyli...- Nie dałem jej dokończyć, tylko zrobiłem to za nią.
-Mroczny świat...- szepnąłem.
-Właśnie. Żyje tam wraz ze swoją armią, ale jeszcze nie zdobył całej władzy. Do tego potrzebna jestem mu ja. Muszę użyć Ethry, czyli najpotężniejszej mocy.- powiedziała spokojnie.
-Okej. To zmienia posta rzeczy.- mruknąłem.- Czyli jakby chciał, to jednym pstryknięciem palce może od tak pozbawić nas życia?- Spojrzałem na nią zdziwiony.
-Tak jakby.- Wzruszyła ramionami i lekko się uśmiechnęła, chcąc tym samym dodać mi otuchy.
-Wiesz co jest w tym wszystkim dziwnego? Nie czuję strachu. Nie czuję się zagrożony z jego strony.- To co mówiłem pewnie było głupie, ale nic na to nie poradzę. Nawet z tą myślą, wiedziałem, że nic mi nie grozi.- Przejdźmy się.- zaproponowałem.
-Chętnie.- Wstaliśmy i ruszyliśmy brzegiem morza.
-Kiedy mówiłam, że jesteś potworem...- Zaczęła jednak jej przerwałem.
-Daj spokój to nieważnie.- Machnąłem ręką dając tym samym znak, że to zamknięty temat.
-Dla mnie ważne. Muszę to wyjaśnić.- uparła się.- „Potwór”. Dokładnie wtedy miałam to słowo na myśli i nadal tak jest. Nie czułam twojego serca.- Chciałem coś wtrącić, ale położyła palec na moich ustach więc się zamknąłem. Ale jak to nie miałem serca?! To niedorzeczne!- Nie słyszałam jego bicia... Wtedy kiedy cię dotknęłam i poczułam to po raz pierwszy, było dokładnie to samo. Nie było nic. Totalna pustka. Tylko to nieprzyjemne uczucie, które dosłownie mnie opanowywało. Biło od ciebie zło, niebezpieczeństwo... Zauważyłam, że pojawia się to wtedy, kiedy masz „gości”.- Zrobiła cudzysłów w powietrzu. Wiedziałem, że chodzi jej o duchy.- Wiem, nawet jestem tego pewna, że masz jakieś powiązanie z Ósmym światem, ale jeszcze nie wiem jakie.- Westchnęła.
-Czyli jestem demonem?- zapytałem cicho, chociaż nie wiem czy chciałem znać odpowiedź. Nie mogę być jednym z nich!
-Nie Niall... Jesteś czymś znacznie gorszym...
_____________________________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na rozdział i na dodatek jest on strasznie krótki, ale ostatnio mam małe problemy i lekką depresję... Ale nie ważne, nie będę Was zanudzać moim życiem...

A teraz przejdźmy do rzeczy. WAŻNA SPRAWA PROSZĘ O PRZECZYTANIE!!
Z racji tego, że z moim samopoczuciem nie jest dobrze, co odbija się na opowiadaniu (co chyba widać) chciałam się zapytać czy nie zawiesić bloga? Nie wiem, czy chcecie abym dłużej to ciągnęła, czy podoba Wam się ta historia i czy jest w ogóle sens tego wszystkiego. Ostatnio trochę ciężej mi się pisze i zauważyłam, że całkowicie odbiegłam od mojego początkowego pomysłu. DLATEGO CHCĘ WIEDZIEĆ, CZY NADAL CHCECIE CZYTAĆ MOJE "WYPOCINY" CZY DAĆ SOBIE SPOKÓJ? Proszę o szczere opinie od WSZYSTKICH!

Także komentujcie....


Zapraszam na bloga --->  Forbidden Feeling 
Oraz jakby ktoś chciał zwiastun na swojego bloga -----------> Zwiastunowo

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam twojego bloga <3 proszę pisz dalej bardzo podoba mi się ta historia XD
    Z wielkim wyczekiwaniem czekam na kolejny rozdział :* Życzę weny i chęci do dalszego pisania ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana ty moja, jak dla mnie to s historia jest taka jak być powinna czyli wspaniała :) Zrozumiem jeśli nie czujesz się na siłach by to dalej pisać i nie zmuszę Cię do tego, ale jeśli chcesz znać moje zdanie to to opowiadanie jest niesamowite i tskie jak być powinno.
    A co do dzisiejszego rozdziału to... NIECH ONA MU WRESZCIE POWIE KIM ON JEST! Przepraszam ale już się polubiłam, nie demon to kto? Rozdział genialny =D
    Do następnego Skarbie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. To tak ;)
    Od niedawna czytam Twojego bloga ;) jest genialny. ( uwierz mi, czytam wiele blogów i ten jest w pierwszej piątce)!
    Sama fabuła zaciekawiła mnie od początku.
    Nikt nie jest w stanie cię zmusić do podjęcia decyzji odnośnie twojego bloga. Według mnie to co piszesz jest genialne i nie powinnaś przestawać, ale to tylko i wyłącznie twoja decyzja :D
    Co do rozdziału:
    Niech ona mu powie kim on jest! Skoro nie demon, to kto? Nie mam pomysłu na to xd przez ciebie mam mętlik w głowie. W sumie to dobrze, może mi wena przyjdzie :D
    Zapraszam do mnie;
    crazy-love-by-stupidity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosze pisz dalej.Blog jest super a ty masz talent do pisania😉a ja nawet dobrego kometarza nie potrafie dobrze napisac 😂prosze nie zawieszaj

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twojego bloga <3 proszę nie zawieszaj go... podoba mi się ta historia... mam nadzieję że pojawi się kolejny rozdział <3 :) życzę ci powodzenia :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego mi się zdaje ze ojciec nialla to ten anioł śmierci?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zawieszaj :(
    Świetny blog <3

    OdpowiedzUsuń
  8. No to tak. Skoro wszyscy mają skomentować to wszyscy.
    Sama ostatnio zawiesiłam bloga, bo miałam chyba tak jak Ty. Oczywiście nie chcę powiedzieć, żebyś zawieszała, ale jeśli jest Ci ciężko pisać, to chyba każdy to zrozumie. Nadchodzi czasem w życiu taki moment... bla bla bla.
    Absolutnie nie chcę, żebyś zawieszałam bloga!!! Ale skoro pisanie stało się Twoim niezbyt lubianym obowiązkiem zamiast przyjemnością, to nie ma się co męczyć.
    Jeszcze raz napiszę, że według mnie to NIE zawieszaj!! Ale chyba każdy zrozumie, jeśli to zrobisz ;)
    Depresję ja też ostatnio mam, nie jesteś sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde! Dlaczego koniec w takim momencie? Że niby co to ma znaczyć? :'(
    Coraz więcej tajemnic, coraz więcej!
    Tak strasznie jestem ciekawa, kim jest Niall? Kim jest Gabriel? Czy jego ojciec jest powiązany z 8 światem? A co z bratem Angel? Co z tyk duchem, kim on był? A ta mała dziewczynka? I reszta! O matko, nawet nie wiesz jak mnie to meczy!
    Przeczytałam dziś całego tego bloga, kurde XD
    Jeśli go zawiesisz, to Cię znajdę! Wiem, że ciężko o motywację, ale musisz wytrwać. NIE MOŻESZ SIĘ TERAZ PODDAĆ, nie po tym co stworzyłaś. Tak bardzo lubię to opowiadanie...
    Nie chcę naciskać, ale takie jest moje zdanie. Chce, aby blog został. Zrozumiem jednak, gdy go i nas opuścisz.
    Pozdrawiam, Twoja wielką fanka. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo jestem Ci wdzięczna za komentarz :)

      Tak wiem, że jest coraz więcej tajemnic, ale jeszcze będzie ich sporo ;D
      Na te wszystkie dręczące pytania w końcu ujawnię odpowiedź ;) (ale w swoim czasie ;D)

      Naprawdę przeczytałaś całego bloga? O.o Oj nawet nie wiesz jak mi to schlebia! ♥♥♥

      I raczej go nie zawieszę :) Z moim samopoczuciem jest zdecydowanie lepiej... i dzięki pomocy wielu czytelników (także i Twojej) stwierdzam, że nie zawieszę bloga :) Nie mogłabym Wam tego zrobić, bo dzięki Wam się uśmiecham :)

      Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz DZIĘKUJĘ za to, że poprawiłaś mi humor ♥ Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile to dla mnie znaczy :')

      Usuń
    2. Osz kurczę, nawet nie wiesz jak się cieszę!
      Chciałabym krzyczeć z radości, ale wiem, że nie mogę. Ludzie już śpią. :v
      To wspaniała wiadomość, jejku! ♡♡

      Usuń
  11. JEST SENS BY TO PISAĆ OMG IW JAK JA CIĘ ZNAJDZIE TO CI TAK PRZYWALĘ ŻE SIĘ NIE POZBIERASZ!!!!

    Wszyscy słodzą, to ja może do pionu Cię postawię :D

    SPRÓBUJ MI TYLKO ZAWIESIĆ BLOGA A UDUSZĘ! JA TUTAJ PO NOCACH PRZEZ CIEBIE NIE ŚPIĘ (najpierw czytając, a potem umierając ze strachu bo przysięgam, że w lustrze coś się poruszyło) A TY MÓWISZ ŻE "TO NIE MA SENSU"?
    WIESZ CO NIE MA SENSU?
    JA CI POWIEM.
    TWOJE GADANIE!!!!!!!!

    Wiadomo, że wszyscy chcą abyś ciągnęła to opowiadanie :) Jest wspaniałe, trzyma w napięci i tajemnicze w cholerę (co mnie poniekąd doprowadza do szału, ale umieram w oczekiwaniu na następny rozdział z niecierpliwości) i to jest właśnie w tym wszystkim najlepsze!
    Jesteś wybitną pisarką!
    Wiadomo, że fabuła się zmienia w trakcie pisania. Gdybym wiedziała, że w RH ma być jakaś klątwa, to chyba bym zaczęła od razu od najciekawszego, nie? :D Nie miałam zielonego pojęcia, że Leigh jest kuzynką Avalon póki nie wpadłam na to podczas pisania jednego z ostatnich rozdziałów.
    Zaskoczę Cię: czasami początkowe pomysły są hmm... gorsze od tych spontanicznych, pisanych wraz z opowiadaniem. Gorsze w sensie nie złe, ale mniej zaskakujące :) Zaskakujesz samą siebie pisząc, a tym bardziej nas!!!!
    JEST SENS BYŚ TO PISAŁA.
    Normalnie to jedno z moich ulubionych opowiadań, no weź... Nie mam DARK'a, a teraz to??? Nie, tego już nie przeżyję xd

    A teraz tak bardziej na poważnie, to jeśli masz blokadę, to się nie poddawaj. Zazwyczaj po blokadzie, jak już przez nią przebrniesz, jest 10000000000 razy lepiej i masz nowe spojrzenie na opowiadanie.
    Jeśli nie chcesz tego pisać dalej, nwm, bo coś Ci sie odwidziało, nie masz po prostu ochoty tego pisać, to rzeczywiście, nic na siłę. Jednak grunt to próbować! Jeśli nie będziesz próbowała, może się okazać, że poddasz się za szybko.
    Tak więc: pisz, pisz, pisz, pisz, inaczej Ci kark skręcę :))))))

    Żarcik xd

    (nie bardzo)

    XDDD


    Kocham Cię Iww, jesteś wybitną autorką, pisarką i po prostu szczęka mi opada na każdym Twoim rozdziale! Co chwila sobie myślę : "kurde, nie wpadłabym na to!"
    Masz mnóstwo czytelników :) Oni na pewno też mają taką ogromną wiarę w Ciebie jak ja. Chociaż nie, ja mam większą. Niż oni wszyscy. Razem.
    Bo tak bardzo Cię koooooocham noooooo ♥♥♥

    PS: Przepraszam, że tak późno :( STaram się jak mogę nadążyć za szkołą, ćwiczeniami, dietą, blogiem, i nie wiadomo jeszcze czym. Przeczytałam już dawno, ale do komputera nie mogłam się dorwać :P
    Proszę! Nie zabijaj! ♥

    Love ya <3
    N.x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku dziękuję ♥ (hahah Ty jako jedyna na mnie "naskoczyłaś", ale powiem szczerze, że to również pomaga xD Nie mogę przestać się śmiać xD)

      Ja również ubolewam, dlatego, że nie ma Dark'a ;//

      Nic się nie stało :) Rozumiem, że również masz swoje życie i nie jestem na Ciebie pod żadnym pozorem zła :)
      Jejkuuu dzięki Tobie się uśmiecham ♥ Kocham Cię ♥♥♥♥♥♥♥♥

      Usuń
  12. Twój blog jest świetny, super się go czyta. Oczywiście rozumiem że możesz mieć dość i chwilowo nie masz weny ale uwielbiam twoje opowiadanie, i proszę nie zawiesza go <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę pisz dalej ja kocham to opowiadanie i doceniam to ze piszesz to opowiadanie nie zawieszaj błagam ja tu czekam na nn rozdział :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz :) To sprawia wiele radości i jest dla mnie bardzo ważne <3 DZIĘKUJĘ! JESTEŚCIE NAJLEPSI!